środa, 17 maja 2017

"Dziecko ognia" S.K Tremayne

Trzydziestoletnia Rachel, po zaledwie kilkutygodniowej znajomości, wychodzi za mąż za bogatego wdowca Davida. Wraz z mężem i jego 8-letnim synem Jamiem wprowadza się do imponującej, rodzinnej posiadłości mężczyzny w Kornwalii. Życie Rachel zdaje się być idealne: przystojny i bogaty mąż, śliczny pasierb i piękna posiadłość Carnhallow. Jednak po kilku miesiącach coś zaczyna się psuć. Jamie zaczyna zachowywać się dziwnie, wydaje mu się, że widzi i słyszy zmarłą matkę. Pozostawiona sama sobie Rachel, zaczyna drążyć w sprawie tajemniczej śmierci pierwszej żony Davida.


David i jego syn Jamie to spadkobiercy bogatej rodziny Kerthen, która wzbogaciła się na kopalniach cynku. Ich rodzinna posiadłość - Carnhallow położona w malowniczym, choć dość odludnym miejscu, jest dumą Davida.  Historia Rachel, Davida i Jamiego jest pełna sekretów. Każde z nich ukrywa coś przed innymi członkami rodziny. Z pozoru to szczęśliwa rodzina, ale każde z nich zmaga się ze swoimi demonami. Osierocone dziecko, jego zdesperowany ojciec i młoda kobieta z traumatyczną przeszłością tworzą wybuchowe połączenie.

S.K Tremayne, tak jak w swojej poprzedniej powieści, podejmuje problem żałoby po bliskiej osobie oraz zaburzeń psychicznych. Autor umiejętnie buduje napięcie i myli tropy. Zakończenie jest zaskakujące, ale mnie nie przekonało, ja w takie przypadki nie wierzę. Druga powieść Tremayna jest bardzo podobna do pierwszej - autor porusza podobne tematy, miejsce akcji umiejscawia w pięknej, lecz groźnej okolicy, a bohaterowie zmagają się z podobnymi problemami. Z jednej strony trochę odgrzewany kotlet, z drugiej powieść wciągająca i bardzo sprawnie napisana.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.

czwartek, 30 marca 2017

"Susza" Jane Harper

Agent federalny Aaron Falk, po dwudziestu latach, wraca do rodzinnej Kierwarry na pogrzeb przyjaciela Luke'a i jego bliskich. Nie jest to łatwy powrót, gdyż młodociany Aaron był podejrzany o morderstwo szesnastoletniej Ellie, a alibi zapewnił mu właśnie Luke.
Rodzice Luke'a proszą Falka, by zbadał sprawę śmierci przyjaciela, który rzekomo zabił żonę, synka i popełnił samobójstwo. Swoje podejrzenia ma też lokalny policjant. Pomimo niechęci mieszkańców Falk zostaje w mieście, by odkryć, co naprawdę przydarzyło się rodzinie Luke'a.

Rodzinne miasto Falka nie wita go z otwartymi rękami. Ludzie wciąż pamiętają ucieczkę Aarona i jego ojca, a miejscowych podjudza ojciec i kuzyn zmarłej przed laty dziewczyny. Atmosfera w całym mieście jest napięta z powodu trwającej już dwa lata suszy i problemów finansowych, które ta spowodowała. Ludzie są podminowani i nerwowi, a zamiecione pod dywan sekrety zaczynają wyłazić na światło dzienne.


Australijska prowincja w czasie suszy nie jest przyjemnym miejscem. Plony są kiepskie, zwierzęta padają, a ludzie są co raz bardziej zdeterminowani i zdesperowani. Dlatego nikogo specjalnie nie dziwi przypadek kolejnego farmera, który postanawia zabić rodzinę i siebie. Wątpliwości mają nieliczni, a wśród nich agent federalny Falk, który podejrzewa, że śmierć przyjaciela ma związek ze sprawą sprzed dwudziestu lat. Aaron jednoczy siły z młodym miejscowym policjantem, by odkryć kto stoi za śmiercią Luke'a i co naprawdę stało się z Ellie.

"Susza" to udany debiut. Książka trzyma w napięciu praktycznie do samego końca, a kartki przekręcają się same. Przeczytana w jeden wieczór. Polecam :)

środa, 29 marca 2017

"The Adventures of Sherlock Holmes" Arthur Conan Doyle

Nie wiem skąd, ale od dziecka interesuję się zbrodnią. No może nie zbrodnią, a raczej tymi, którzy morderców i innych łajdaków łapali, czyli detektywami. Pierwszym, którego poznałam był najprawdopodobniej słynny mieszkaniec Baker Street 22 - Sherlock Holmes. Pomimo upływu lat postać detektywa fascynuje. Wciąż powstają nowe filmy i seriale. które do Conan Doyla nawiązują. W końcu jego opowiadania to klasyka i klasa sama w sobie. Dzięki wydawnictwu [ze słownikiem] miałam okazję, po wielu latach, przeczytać "Przygody Sherlocka Holmesa" w oryginale.

 
Książka rozpoczyna się słownikiem najpopularniejszych słówek występujących w książce (ich znajomość pozwala na zrozumienie 70-80 % książki). Następnie jest część właściwa, czyli 12 opowiadań Conan Doyla, na końcu książki znajduje się poszerzony słownik. Generalnie byłam zadowolona z lektury, która pozwoliła mi poszerzyć swoje słownictwo w dość przyjemny sposób. Niestety nie jest to jeszcze pozycja idealna. Główny "zarzut", jaki mam do wydanych do tej pory książek, to słowniczek na marginesie strony, którego zadaniem jest ułatwienie czytania. Denerwowały mnie dwie rzeczy. Po pierwsze: w przypadku niektórych słów wytłuszczonych w tekście i przetłumaczonych na marginesie strony pojawia się więcej niż jedno znaczenie danego słowa, czasami odnalezienie właściwego zajmuje sporo cennego czasu i spowalnia czytanie książki. Po drugie: słówka pojawiają się w kolejności alfabetycznej (a nie np. w kolejności pojawienia się w książce) i czasami chwilę zabiera odnalezienie odpowiedniego.  

Pomimo tego warto spróbować swoich sił i zmierzyć się z tekstem oryginalnym. W końcu, jak twierdził Wolter - Tłumaczenia są jak kobiety - albo piękne, albo wierne :)

Za książkę dziękuję wydawnictwu [ze słownikiem].



środa, 1 marca 2017

"Czarna trasa" Antonio Manzani

Amadeo Gunelli, młody kierowca ratraka, pojazdu przygotowującego trasy narciarskie, zjeżdża do domu skrótem, tak zwaną "czarną trasą". Mężczyzna kierujący potężną maszyną najeżdża na coś, co z daleka przypomina rozjechanego kurczaka. Niestety szybko okazuje się, że to zwłoki lokalnego właściciela pensjonatu.
Wicekwestor Rocco Schiavone, rodowity rzymianin, zadarł z niewłaściwymi ludźmi. W efekcie znalazł się na "zesłaniu" w niewielkiej górskiej mieścinie na północy Włoch. Arogancki policjant rozpoczyna śledztwo w sprawie mężczyzny zmiażdżonego przez ratrak.


Niewątpliwą zaletą "Czarnej trasy" jest jej antypatyczny główny bohater. Rocco to arogancki, zadufany w sobie niesympatyczny typek, który za nic ma swoich przełożonych i podwładnych, a pobyt w Aoście traktuje jak męki piekielne. Do tego Rocco zamieszany jest w jakieś podejrzane sprawy, a ewentualnych świadków traktuje obcesowo, a nawet ucieka się do przemocy. Z drugiej strony w jego historii jest jakieś drugie dno, którego autor jeszcze nie ujawnił, co czyni jego postać interesującą. 

Niestety nie można powiedzieć o samej zagadce kryminalnej, która jest dość banalna. Wyraźną wskazówkę, kto może stać za śmiercią ofiary, autor daje już na samym początku powieści. Czujny i doświadczony czytelnik szybko nabierze podejrzeń, co do tej postaci. 

Słaba zagadka i antypatyczny bohater mogłyby sprawić, że do autora nie wrócę, ale z Manzanim będzie inaczej. Rocco mnie zaciekawił i czuję, że jeszcze niejedno może mieć za uszami. Oby tylko, następnym razem zagadka kryminalna była bardziej wyrafinowana

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.

sobota, 25 lutego 2017

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe " Robert M. Wegner

W czasach nastoletnich zaczytywałam się literaturą fantastyczną i sci-fi. Odkrywałam takie nazwiska, jak: Sapkowski, Pratchett, Tolkien, Herbert, Zelazny, Le Guin, Scott Card i wielu innych. Na studiach wciągnęłam się w powieści Georga R.R Martina. Teraz czytam fantastykę znacznie rzadziej, trochę obawiam się wciągnięcia w jakąś niekończącą się, wielotomową przygodę, na którą nie będę miała czasu. Korzystając z kilku wolnych dni w ferie wyciągnęłam z półki, kurzące się od jakiegoś czasu, "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe". I absolutnie nie żałuję. 


Książka podzielona jest na dwie części - Północ i Południe. W pierwszej części podróżujemy po północnych obrzeżach Imperium Meekhańskiego wraz porucznikiem Kennethem-luw-Darawyt dowodzącym Szóstą Kompanią Szóstego Pułku Górskiej Straży. Nowo utworzoną kompanię spotykamy, gdy przemierza górskie szlaki w poszukiwaniu zbuntowanego plemienia Shadoree. 
Część druga - Południe toczy się głównie wokół Yatecha, młodego wojownika z plemienia Issarów, który zostaje wysłany na służbę do pewnego bogatego kupca.

W pierwszym tomie Opowieści autor daje nam namiastkę świata, który powołał do życia, ale już ten fragment jest przebogaty. Rozbudowany panteon bóstw, skomplikowane posunięcia dwóch wywiadów Imperium - Ogarów i Szczurów, gildie magów, tajemnicze zjawiska, potwory, widowiskowe potyczki to ułamek tego, o czym w tym tomie opowiadań możemy przeczytać. Świat Meekhanu jest bogaty w ciekawe historie. 

Gdy skończyłam czytać o Północy żałowałam, że autor wrzucił mnie w zupełnie nowy świat. Chciałam dowiedzieć się, jak potoczą się dalsze losy porucznika Kennetha i jego kompanii. Na szczęście okazało się, że Południe również ma wiele do zaoferowania. Tajemniczy, zakrywający twarze Issarowie okazali się niezmiernie interesujący. Cała historia zdaje się zmierzać w bardzo ciekawym kierunku.

W czasie lektury towarzyszyły mi różne emocje: zachwyt, niedowierzanie, zdziwienie i wiele innych. Cieszę się, że znalazłam taką perełkę i to na naszym rodzimym podwórku. Nie mogę doczekać się wprost kiedy powrócę do świata Meekhanu . Oby kolejne tomy były równie dobre.

Kolejna znakomita książka ukrywała się na mojej półce :)

niedziela, 12 lutego 2017

"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

Zamaskowany mężczyzna bierze zakładników w opolskim przedszkolu. Grozi, że zabije dzieci i ich wychowawców. Nie stawia żadnych żądań, a swe działania transmituje na żywo w internecie. Swoje chore działania nazywa Koncertem Krwi. Całej sytuacji przygląda się Gerard Edling, były prokurator, specjalista od kinetyki, znany ze swoich umiejętności "odczytywania" ludzi poprzez ich gesty i mimikę, czyli tytułowy Behawiorysta. Edling zostaje wciągnięty w okrutną grę z mordercą, którego media ochrzciły Kompozytorem.


Gerard Edling to postać, która skojarzyła mi się trochę z Herculesem Poirot, bohaterem wielu powieści Agaty Christie. To dystyngowany i elegancki mężczyzna, który dokładnie przestrzega zasad savoir vivre'u. Ale Edling ma też bardziej "mroczną" stronę. Fascynują go mordercy, z prokuratury wyrzucono go za tajemniczą sprawę "z dziewczyną", ma na pieńku z opolską policją, a z żoną i prawie dorosłym synem ma kiepski kontakt. Gerarda ceni jedynie była podopieczna, a obecnie jedna z prokuratorów zajmujących się sprawą Kompozytora.

Książki Remigiusza Mroza mają to do siebie, że czytają się same. Autor ma niebywale lekkie pióro i zdolność do przykuwania uwagi czytelnika. Pomysł na powieść też był całkiem niezły, ale koniec końców coś nie zagrało, tak jak powinno. Mnie zawiodły dwie rzeczy. Po pierwsze: przewidywalność. Niestety czytelnicy poprzednich książek Mroza pewnych rzeczy mogli się spodziewać, bo autor posłużył się podobnym zabiegiem, co w całkiem znanej trylogii z Forstem. Po drugie: zakończenie - zbyt wydumane i na siłę zaskakujące.

"Behawiorysta" to thriller, którego potencjał nie został wykorzystany.Fani Remigiusza Mroza prawdopodobnie będą usatysfakcjonowani, ja jednak pozostanę przy serii z Chyłką i Oryńskim.


środa, 1 lutego 2017

"Nie ma innej ciemności" Sarah Hilary

Kolejne śledztwo inspektor Marnie Rome i sierżanta Noah Jones rozpoczyna się wraz z telefonem mężczyzny, który w przydomowym ogródku znajduje przeciwatomowy schron. A w nim - kości dwójki małych dzieci. Terry Doyle, ojciec trójki jest głęboko wstrząśnięty, podobnie jak policjanci, którzy prowadzą śledztwo. Tożsamość dzieci pozostaje nieznana, wiadomo tylko, że zwłoki przeleżały w schronie około 5 lat. Sprawy nie ułatwia fakt, że dzieci nie widnieją w bazie osób zaginionych i wydaje się, że nikt ich nie szuka.


Dwóch przytulonych do siebie chłopców, pozostawionych samych sobie w schronie przeciwatomowym. Ten obraz musi przemawiać do wyobraźni. Kto mógł zrobić coś tak niewyobrażalnie okrutnego? Kto zostawił ich tam na pewną śmierć? Na ciele dzieci nie ma śladów przemocy, a porywacz/morderca zostawił jedzenie i zabawki. Czy chciał ich przed czymś uchronić? Dlaczego jednak po nich nie wrócił? Te wszystkie pytania zadaje sobie inspektor Rome i towarzyszący jej Noah Jones, dla którego to pierwsze śledztwo w sprawie morderstwa dzieci. Droga do wyjaśnienia sprawy jest kręta i ponura, a odpowiedź na nią sprawia wiele bólu.

Po udanym debiucie w postaci "W obcej skórze" Sarah Hilary napisała książkę równie dobrą, jeśli nie lepszą. Akcja powieści nie pędzi na łeb na szyję, a jedynie przyspiesza odrobinę pod koniec. Dużą zaletą "Nie ma innej ciemności" są pogłębione portrety psychologiczne bohaterów i postać inspektor Rome. Wątek prywatnej tragedii Marnie wciąż się pojawia, ale nie jest tak eksponowany, jak w pierwszej części. Trochę lepiej poznajemy też życie prywatne drugiego bohatera Noah Jonesa.

Sarah Hilary podjęła temat arcytrudny. Nie dość, że "swoimi" ofiarami uczyniła niewinne dzieci, to jeszcze sprawiła, że koniec końców czytelnik współczuje też osobie odpowiedzialnej za ich śmierć. "Nie ma innej ciemności" to udana kontynuacja serii. Polecam.